Hikaru - 25-12-2017 21:39:16

Cel: Z Kumo-Gakure zdezerterowal pewnien genin jest to swierzo upieczony shinobi po akademii, informacje donoszą ze nie opuścił kraju chmur. Odszukaj go i sprowadz spowrotem do wioski gdzie czeka go sąd.
Wynagrodzenie: 400ryo

Po otrzymaniu Misji, udałem się na poszukiwanie. Po drodze do głównej bramy wioski spotkałem pewnego Jounin'a. Zapytałem się go:
-Słyszałeś pogłoski o uciekinierze z wioski? Wiesz w którą stronę poszedł?
On odpowiedział:
-Tak słyszałem coś o nim, Nazywał się Subaru, uciekł z wioski po utracie swoich rodziców na misji rangi A. On sam zmierzał w kierunku zachodniej bramy wioski. prawdopodobnie zmierzał do wioski rybackiej żeby przeprawić się przez morza. Jeżeli teraz wyruszysz to może jeszcze go zdołasz dogonić.
-Dziękuję za pomoc!

Po dostaniu tej informacji od razu pobiegłem w stronę zachodniej bramy wioski. Po wyjściu z wioski poszedłem głównym traktem w stronę zachodniej części kraju chmur aby znaleźć Subaru. Po 12 godzinach podróży głównym traktem odnalazłem małą wioskę rybacką. Ludzie oto tej wioski wydawali się bardzo mili. Napotkałem się na mężczyznę średniego wieku. Zapytałem się:
-Czy widziałeś młodego chłopca mojego wieku? Z tą oto opaską?
On oto odpowiedział:
-Tak, Udał się w stronę doków aby znaleźć rybaka który przeprawi go przez morze. Powiadał że sowicie wynagrodzi osobę która go przeprawi.
Podziękowałem za tą ważną informację i wyruszyłem. Podróż w stronę doków zajęła 5 minut. Przy jednych z łodzi zobaczyłem chłopaka w opasce kraju chmur, Zanim wszedł na łódź Krzyknąłem żeby się zatrzymał. Biegłem w jego stronę i po paru sekundach byłem przed jego oczami. On powiedział do mnie:
-Już nie mam po co wracać, Już nic na mnie tam nie czeka.
W jego oczach widziałem pustkę. Ale odpowiedziałem:
-Sorka ale czeka ciebie proces sądowy, będę musiał użyć siły.
Subaru chwycił kunai w swoją lewą rękę i zaatakował mnie z zamachu w skroń. Dzięki mojej szybkiej reakcji odskoczyłem do tyłu. Podczas rozmowy namagnetyzowałem kulkę w dłoni po tym jak odskoczyłem wykierowałem kulkę w kierunku jego głowy. Wystrzeliłem kulkę z palców która leciała z ogromną szybkością i uderzyła go prosto w czoło. Szybkość kulki była wystarczająca żeby go powalić na ziemie nieprzytomnego. Od rybaków wziąłem sznur żeby go związać. Przerzuciłem go przez bark i eskortowałem go do wioski.
Po wykonaniu zadania ruszyłem po swoją nagrodę

olejek pomarańczowy kochamypokemony nocowo opinie